wtorek, 23 grudnia 2014

Huhuhu! Nowości tajm!!! Czyli wielka zapowiedź.... cz.1

Jak już wspomniałam miałam zamiar zamieszczać tu też ewelut opowiadanka i fanfiki. Otóż od dłuższego czasu pracuję nad pewnym fanfikiem który zaraz tu ładnie wam sprostuję. co więcej niedługo pojawi się pierwszy eee nie, to będzie PROLOG. tak. PROLOOOOOOOG.

ALE! Nie zaczyna się zdań od ale...tym bardziej się nie kończy. Czego mnie tak długo nie było? Przeniosłam się na DeviantArt'a gdyż łatwiej mi się tam wszystko kontroluje. Co prawda wrzucam tam tylko zdjęcia i rysunki, bez opisów, bo od tego jest ten blog, ale zwyczajnie ostatnio mało czasu mam więc może opowiem co nieco...

No więc po pierwsze gimba- sama się nie przejdzie. Toż to już druga klasa WOWOWOWOW jestem już taka stara ;w; . I dobrze! XD Wut. Ogólnie to mam straszne fazy ostatnio. Co jeszcze tak mi pożera czas? Piszę posty, ale nie tu lecz na pbf'ach i jak  pisze tylko jedną postacią lub dwiema to mi  za mało , a jak więcej to za dużo. I jak tu żyć? Po drugie. MĄDRA JA ZEPSUŁA RUTER I SAMA SIĘ OD SIECI ODŁĄCZYŁA NA DWA ALBO I TRZY MIECHY. A przemiła rodzinka postanowiła na tym skorzystać i hasła mi do wifi nie podawać. ZYSKAŁAM tableta....Ale GO ZEPSUŁAM. Dokładniej to gniazdko od ładowarki i włączyć go nie mogę. Roksza terminator wszystko niszczy co wpadnie jej w ręce. W tym roku zgubiłam dwie pary słuchawek, jedną wywaliłam, a trzy zepsułam...( na szczęście 4/6 to były male słuchaweczki douszne i 2/4 kosztowały mnie 6 złotych)  no ale wreszcie mam jakieś godne tylko tak mi mUsk uciskają, że mi uszami chyba wypłynie. Moje rysowanko znacznie się poprawiło i ryj w porównaniu z poprzednimi zdjęciami chyba tez się o milimetr wyprostował.  co widać TU -->      http://roxanna112.deviantart.com/

W ogóle to odnowiłam relację z przyjaciółką z dzieciństwa ( młodszą o dwa lata... normalnie mam DEJAVU Z HISTORII ABIGEJA) i wyszła z tego przyjaźń best ever. Nie widziałyśmy dość długo a tu się okazało, że obie zainwestowałyśmy w Azję. Co prawda Sejin w muzykę, ale jak ją zaraziłam animcami to znalazłam wspaniałą towarzyszkę cosplayu :D Tak. Zrobiłyśmy już razem Cosplay Shingeki no Kyojin. Ja jako Petra i ona jako Sasha ( zdjęcia na DA), a teraz pracujemy nad takimi cosplayami jak:

Rokszy i Sejin jako:
- Raito i Kanato w wersji fem ( Diabolik Lovers)
- Seiko i Sachiko ( Corpse Party)
- Sharon i Oza ( Pandora Hearts) * Oczywiście dla Oza mamy tez Echo A ja szukam Break'a ;-; Jest ktoś chętny?*
- Paula i Lizzy ( Kuroshitsuji)
- Undertaker i Grell ( Kuroshitsuji)

Sporo pracy więc nad strojami mam. Od paru miesięcy RĘCZNIE szyję sukienkę. Od wakacji jakoś. Długi zastój miałam bo oczywiście fiszbin kupować specjalnie nie będę. Musiałam coś tańszego na halkę wynaleźć.  Obecnie mam niewielki, ale jednak PROGRES. Na sylwestra chcę jeszcze skończyć Corpse Party. Oczywiście jadę na drugi koniec Lubelszczyzny na kilkudniową imprezę u Sejin. Będzie dziko xD

Warto jeszcze wspomnieć, że byłam w między czasie na dwóch konwentach - NEJIRO i FALKONIE.
Grono zajebistych znajomych się powiększa. I nie tylko. Znowu spotkałam się z przyjaciółkami z przedszkola i to na Falkonie. Po tylu latach miło było je zobaczyć ^o^. Naprawdę się cieszę, że mimo iż parę ładnych lat minęło od naszej przyjaźni to dalej idziemy tą samą drogą, mianowicie w anime, gore itp... Doszłam jeszcze do wniosku, że zaczynam naukę Japońskiego... Kanji to za głęboka woda, ale Hiragany i Katakany mam zamiar spróbować. ...

W między czasie ZNOWU byłam w szpitalu. Nie, tym razem nie wypadek. Najpierw lekarze doszli do wniosku, że mam cukrzycę, potem, że mam, anemię, potem, że już powinnam być trupem z moimi wynikami, a potem, że nic mi nie jest. No ale mój wynik żelaza to 19/50 więc muszę brać tabletki bo jak ich nie biorę to mam takie zawroty głowy, że się przewracam  jak jakiś pijany ćpun łażę.

Co jeszcze... Ma w ciul zajęć dodatkowych... Chór, Koło plastyczne, Koło teatralne, Wokal, przez jakiś czas tańce,  Korki, akcje charytatywne i  chcę chodzi na spotkania dla otaku. No i jeszcze Czas dla przyjaciół trza znaleźć! No więc to jest moje usprawiedliwienie, a teraz czas na to o czym naprawdę miał być ten post.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz